Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 247 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Bez tytułu

wtorek, 14 sierpnia 2012 20:14

Dziękuję za wszystkie komrntarze dzisiejsze:)

Zapraszam Was wszystkie, a także nowe motylki na swój nowy blog:

cel-niki.blogspot.com:)

Nie zapominajcie o mnie:):*******

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Kolejne dni....

wtorek, 14 sierpnia 2012 10:43

Witajcie:**

Z dietą nie idzie mi za dobrze. Co prawda większość kalorii pochodzi z płynów ale kalorie to kalorie. Na razie koło 300kcal. Zobaczymy co będzie potem. W każdym razie przestrzegam świętej zasady nie jedzenia po 18. Czasami jest ciężko jak kładę się koło północy, ale ogólnie daję radę. Ważenie 20 sierpnia w poniedziałek z samego rana. Wiem, że miałam się zważyć jutro ale nie mogę tego zrobić. Jakbym się dowiedziała, że przytyłam, to by mnie kompletnie załamało. Niech już będzie to 74kg. Tylko 2 mniej od ostatniego ważenia ale zawsze coś. Mam nadzieję że chociaż tyle będzie.

Pogoda jest fatalna. Zawsze u nas było najcieplej a teraz role się odwróciły i jest najzimniej. Nie mam nic przeciwko takiej pogodzie, ale nie mogę znieść tego, że cały czas leje i nic nie mogę zrobić na polu o ćwiczeniach nie wspominając.

W piątek miałam jechać po ciuchy i zeszyty. Przejechałam kilka kilometrów i jak zaczęło padać to masakra. Ulewa w biały dzień i jeszcze gradem waliło. Całe szczęście sklep spożywczy był w pobliżu to miałam się gdzie schować. Przeczekałam w tym sklepie półtorej godziny lać nie przestało i trzeba było w ulewę wracać. Spotkałam tam koleżanke, która chciała mnie podwieść do domu, ale miałam rower a go nie zostawię przecież. Na szczęście że tam dużej nie czekałam, bo jak się okazało lało do końca dnia i całą noc. 

W gruncie rzeczy po zeszyty byłam wczoraj. Miałam kupić 12 a kupiłam 20. Trudno, przyda się na kiedy indziej. Dwa mi się najbardziej podobają, są 112 kartkowe więc raczej ich nie będę teraz brać tylko w przyszłym roku. W sumie to nie wiem jak teraz będą wyglądać lekcje w nowej szkole. Mój brat ma 1 zeszyt do wszystkiego, więc może i te 12 nie będzie potrzebne i zostanie kilka. Lepiej mieć niż nie mieć. Kupiłam jeszcze 2 teczki takie normalne ze zwierzętami na okładce. Kiedyś kupiłam takie 2 większe na rzepy i na szczęście jeszcze nie zniszczyłam. Na brak przyborów do szkoły nie narzekam.

Tylko jak zwykle z tymi ciuchami mam problem. Muszę kupić jakieś na początek roku, przydałyby się też jakieś czarne buty na niskim obcasie (na większych obcasach chyba są droższe i nie są zbyt wygodne). No i strój gimnastyczny. Jakieś nowe spodenki i koszulka. Nie wiem jaką koszulkę kupić jakiego koloru i wgl. Ale musi być trochę większa, taka luźna. Lepiej się będzie ćwiczyć. Myślę że jak nie zabłysnę w bieganiu to chociaż do drużyny siatkarskiej się dostanę. Ogólnie lubię wf:)

Dzięki za przepisy na zupę. Niestety jej jeszcze nie ugotowałam bo jak mówiłam pada cały czas i nie chcę mi się kompletnie z domu wychodzić na większe zakupy.

LOLA- mogłabyś zostawić nr. gg? Chciałabym się dowiedzieć co tam u Ciebie, jak sobie radzisz z dietą a bloga już chyba nie prowadzisz.

319767_287066424719226_1087441075_n.jpg

543349_282382408520961_517967349_n.jpg

547571_303369529755582_1499946779_n.jpg

tumblr_la2zjiMN5M1qd97nzo1_400_large.jpg

7231f3ba_large.jpg

b8f66d1700182bc14faabe3d.jpg

tumblr_m60ruk90A21rt3uhto1_500.jpg

9797806.JPEG

Cieszmy się życiem:)


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (24) | dodaj komentarz

Tym razem się uda. Jeszcze się nie poddałam.

sobota, 11 sierpnia 2012 10:22

Witajcie:**

Jestem właśnie po dość dużym śniadaniu, więc postanowiłam że resztę dnia spędzę na płynach. Woda, herbatki może jakiś napój owocowy no nie wiem. Z moich planów nic nie wyszło. Do biedronki nie pojechałam, coli nie kupiłam i ogólnie wszystko poszło w złym kierunku. Dzisiaj natomiast jadę do miasta (mieszkam we wsi chociaż ludzie którzy tu przyjeżdżają tak nie twierdzą, sklep na sklepie tyle że spożywczy ludzi wszędzie pełno) oczywiście jadę rowerem. Jest chłodno więc powinno się lepiej jechać niż w upał. Pojedziemy (jadę z rodziną) prawdopodobnie do mojego ulubionego sklepu z ciuchami. Jest strasznie fajny i bardzo duży wybór jest. Pomijając fakt,że są tam na 2 piętrze też buty normalnie jak dla mnie tania kopalnia diamentów:) I tak się zastanawiam co kupić. Na początku myślałam o spodniach bo już żadnych porządnych nie mam. Ale potem pomyślałam żeby może kupić jakąś ładną bluzkę białą na rozpoczęcie roku. No i jeszcze po głowie chodzą mi buty ale pomarzyć sobie mogę. A co do rozpoczęcia roku to lepiej pójść w ciemnych jeansach i białej bluzce czy jednak czarno-biały strój?

Po zeszyty nie wiem kiedy pojadę (dzisiaj raczej na plecach nie dam rady ich przytargać). Listę mam już zrobioną. Może za kilka dni w okolicy będą jakieś promocje to trochę zaoszczędzę. Lepiej byłoby dzisiaj kupić bo od razu z hurtowni a to chyba najtaniej. Jak robiłam listę zeszytów to zobaczyłam, że fizykę będziemy mieć tylko w pierwszej klasie jak fajnie:) Jakby tak jeszcze z matematyką zrobili to nie miałabym zarzutów z chodzeniem do szkoły. A co do szkoły to postanowiłam chodzić codziennie i nie opuszczać. W każdej chwili mogę powiedzieć że mi się nie chce iść do szkoły i jeden dzień spokojnie mogę nie iść ale co wtedy z dietą? Teraz na pewno schudnę w mgnieniu oka. Rano tylko śniadanie, obiadu w szkole nie ma tak jak było w gimnazjum. Wracam o 15 ze szkoły przy okazji chodzę po sklepach. Jak jest ładna pogoda wracam do domu na nogach 5 kilometrów. Jestem w domu o 17 coś tam jem a że po 18 już jedzenie jest zabronione to tylko chudnę:) Szczerze już bym poszła do tej szkoły i po problemie z dietą. Najbardziej się boję matematyki bo mamy ją mieć z dyrektorem, od razu popłynę..... 

Nie licząc dnia dzisiejszego do końca miesiąca mam 20 dni. Postaram się je wykorzystać jak najlepiej uda mi się tym razem. Schudnę przynajmniej do 69kg myślę że przy moim wzroście nie będzie tragedii. Ja naprawdę nie wygladam tragicznie. Dużo ćwiczę więc pewnie przez mięśnie waga jest wysoka. Wszystkiego na mięśnie zwalić nie mogę dlatego dalej się będę starać. Jutro napiszę bilans bo bez liczenia kalorii marnie mi idzie.

Grunt to pozytywne nastawienie i motywacja:)

Macie jakiś dobry przepis na zupę jarzynową? Ugotowałabym ale nie wiem czy mi wyjdzie bo niewiele pamiętam z gotowania mamy, a szkoda wywalać warzywa jeśli się okaże że nie jadalna. Jeśli napisałybyście w komentarzach sprawdzony przepis to byłabym bardzo wdzięczna.

Któraś z was napisała w komentarzach że jedzenie lodów nawet big milków codziennie nie jest zdrowe dlatego ograniczam je do jednego na kilka dni.

tumblr_m50l7lkkwX1qzj5peo1_400_large.jpg

1.jpg

5336_3e45.jpeg

4ab9774f001a26bd4ffd9e5b.jpg

tumblr_m7h4qq4acf1qm5gulo1_500_large.jpg

9522_e0c0.jpeg

Trzymajcie się kochane:***


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (24) | dodaj komentarz

Od jutra od nowa:)

środa, 08 sierpnia 2012 21:43

Hej kochane:**

Dzień fajny chociaż mogłoby być lepiej. Okres dzisiaj dostałam. Z jednej strony się cieszę a z drugiej wiadomo, że to wcale nie jest miłe uczucie. Ważne że jest wszystko w porzadku i nie zwariowałam:)

Aktywność fizyczna dzisiaj to rower i spacer z psem. Dieta źle bo dużo kalorii ale mam nadzieję że równie dużo spaliłam.

Jutro planuję rano pojechać do biedronki. Kupię colę light bo jak byłam ostatnio to nie kupiłam. Poza tym porozglądam się za mrożonkami chociaż nie wiem czy będą tanie i mi starczy kasy. Zrobiłabym jakąś zupę jarzynową czy coś tam. Ważne żeby było mało kalorii. Słodyczy mam zamiar nie kupować żeby mnie nie kusiły. Jedynie co muszę kupić to żelki bratu za to że ze mną pojedzie i będę mieć towarzystwo. Mimo wszystko nudno jest jeździć samej.

Ważenie miałam zamiar przełożyć na 1 września ale nie zrobię tego. Mam tylko tydzień zobaczymy. W każym razie na genialny wynik się nie nastawiam. Jak coś to proszę się nie śmiać:)

Bilans jutro napiszę bo jak mówiłam dzisiejszym nie ma się co chwalić.

Po cichu myślę żeby waga pokazała 72-73kg. Bez rewelacji ale w sumie byłoby już minus 10. Nadzieja...

 

08909ceb0028d18d4ef39759.jpg

09e74eb0002595904f796368.jpeg

tumblr_m112qctyD41qamdn0o1_500.jpg

Trzymajcie się:***

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (25) | dodaj komentarz

Czas człowieka płynie jak rzeka...

wtorek, 07 sierpnia 2012 10:57

Hej dziewczyny:**

Coś te dni ostatnio zbyt szybko mi uciekają. Zanim się obejrzę to już trzeba będzie do szkoły iść.

Z dietą idzie dobrze ale nie głoduję. Właśnie wypiłam herbatę i za chwilę zjem śniadanie. Później jakiś obiad, może jakiś big-milk bo obiedzie to się zobaczy.. O okresie nie rozmawiajmy bo go po prostu nadal nie ma.

Wczoraj byłam na rowerze w odwiedziny u mamy. Akurat trafiłam na prababcię która czasem przyjeżdża na kilka dni. Jutro już jedzie więc muszę pojechać i się z nią pożegnać:) Przynajmniej nie przesiedzę całego dnia w domu. Przed telewizorem też ostatnio dużo nie siedzę bo brat młodszy z wakacji wrócił więc wiadomo... A jak już mogę pooglądać telewizor to oglądam lekkoatletykę. Jest świetna szczególnie biegi, skoki wzwyż i o  tyczce. Poza tym to fajna jest jeszcze gimnastyka sportowa. Ale wiadomo każdy ma inny gust:)

Może ja kiedyś będę biegać na igrzyskach olimpijskich? Na to trzeba sobie zapracować:)

normal_003_large.jpg

577177_490478210979289_1650688750_n_large.jpg

88c7b247001477c54ff5f44e[1].jpg

c995046e00172f714ff5f457[1].jpg

108 b..jpg

tumblr_m7zif3KDMQ1rrztr8o1_500_large.jpg

Trzymajcie się:***


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

wtorek, 25 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  18 354  

Horoskop

Lew

Balans na linie? Stąpaj ostrożnie, grunt bardzo niestabilny z powodu nie tylko nieżyczliwych osób ale własnych impulsywnych działań.

więcej na horoskop.wp.pl

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O moim bloogu

Chudość- moje marzenie i mój cel:)

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl